Przejdź do treści

Gra – samodzielne rozbijanie dychy na czas

 Wymaganie do zaliczenia – wywiadowca potrafi:

  • samodzielnie rozbić namiot 10-osobowy w czasie krótszym niż 15 min.

Dobrym harcerskim zwyczajem jest, aby drużyna przekazywała zastępom namioty obozowe do stałego wykorzystywania. Wtedy zastęp może o ten namiot specjalnie zadbać, odpowiednio często go konserwując i w razie potrzeby naprawiając, tak aby na kolejnym obozie nie było przykrych niespodzianek. Jeśli twój zastęp ma taki namiot, to przygotowanie się do tej gry stwarza doskonałą okazję do jego przeglądu, skompletowania i dokonania potrzebnych napraw. Jest oczywiste, że do przeprowadzenia tej gry potrzebny jest namiot cały i posiadający komplet masztów, zapałek, śledzi i odciągów. Trzeba go zatem przygotować. Poza tym, za każdym razem, kiedy będziecie go rozstawiać, namiot będzie się wietrzył, a gdy jest taka potrzeba, także dosuszał. Jeśli zastęp nie ma własnego namiotu, umów się z kwatermistrzem drużyny, na wypożyczenie któregoś ze stanu drużyny. Na pewno wam go wypożyczy i jeszcze się ucieszy, bo namiot wróci do magazynu przewietrzony i kompletny, a gdy trzeba także naprawiony.

Namiot dziesięcioosobowy trudno jest transportować ze względu na jego ciężar i objętość, dlatego zwołaj zbiórkę przed magazynem drużyny. Gdzieś w pobliżu na pewno znajdzie się miejsce na jego rozstawienie.

Jeśli możesz wypożyczyć z magazynu tyle namiotów ilu harcerzy przystępuje do gry i znajdziesz odpowiednio duży trawnik, wtedy wyścig może się odbywać równolegle. To radykalnie skróci czas trwania całej gry nawet do 40 minut, biorąc pod uwagę wszelkie przygotowania, a następnie składanie namiotów.  Gdy harcerze przystępują do próby po kolei, na każdego z nich powinieneś przeznaczyć minimum 30 minut. Wtedy zbiórka będzie trwała znacznie dłużej, ale za to ma inny walor. Kiedy jeden harcerz rozstawia namiot, wszyscy pozostali przyglądają się temu, dopingując go, podpowiadając i wyciągając wnioski dla siebie.  Gdy skończy, wtedy wszyscy razem pomagają mu złożyć i spakować namiot. Przy pięciu uczestnikach zbiórka będzie trwała minimum 3 godziny, ale nikt raczej nie będzie się nudził, a przy okazji wszyscy nabiorą ogromnej wprawy w składaniu namiotów i poprzez wielokrotną obserwację utrwalą w pamięci technikę rozstawiania dychy w pojedynkę.

Owa technika różni się od standardowej – stosowanej, gdy namiot rozkłada kilka osób (np. cały zastęp). W pojedynkę raczej nie jest możliwe postawienie namiotu z poprzeczkami. Są montowane zbyt wysoko (zwłaszcza, gdy jest to tzw. podwyższona dycha), a płótno jest zbyt ciężkie, by udało się to zrobić jednej osobie, zwłaszcza, gdy z jakiś powodów zależy jej na czasie. Później, gdy namiot stoi i nie ma już presji czasu (np. wszyscy mają schronie przed deszczem), można bez pośpiechu te poprzeczki zainstalować. Wystarczą do tego dwie, góra trzy osoby.   Zatem, w tym ćwiczeniu rozstawia się namiot bez poprzeczek. Zaczynamy liczyć czas od chwili, gdy płótno oraz maszty, zapałki i śledzie są wyjęte z pokrowców. Zastępowy wskazuje miejsce, gdzie ma być rozstawiony namiot, daje sygnał do startu i włącza stoper. Gdy harcerz zakończy rozstawianie namiotu i uzna, że jest postawiony prawidłowo, zgłasza gotowość do inspekcji. Zastępowy zapisuje czas wykonania zadania, a następnie kontroluje jakość rozstawienia namiotu.

Punktacja w grze. Wygrywa harcerz, który rozstawi stojący prosto i dobrze naciągnięty namiot w najkrótszym czasie. 

Przygotowanie do gry. Rozstawienie dychy w pojedynkę, wydaje się trudne. Niektórzy uważają to nawet za niemożliwe. Jednak jest to możliwe, trzeba tylko znać sposób. W drużynach, w których, to wymaganie na wywiadowcę obowiązuje od lat, każdy nawet najmłodszy młodzik, sposób ten zna. Ma bowiem wiele okazji obserwować, jak robią to starsi. Opisana tu konkurencja jest bardzo widowiskowa i gdy jest rozgrywana, przyciąga widzów. Z tego powodu jest świetnym elementem nie tylko różnego rodzaju zawodów, ale i pokazów sprawności harcerskiej. 

Tej, z pozoru niemożliwej sztuki można dokonać, bez specjalnego wysiłku, w następujący sposób:

  1. Rozwiń płótno wewnętrzną stroną go dołu, dokładnie w tym miejscu, gdzie ma stanąć namiot.
  2. Wsuń pierwszą (obojętnie którą) narożną zapałkę w prowadnicę. Unieś zapałkę wraz z płótnem do pionu i zamontuj narożny odciąg pod kątem 135 stopni w stosunku do linii boku i frontu namiotu. Śledzia należy wbić w ziemię pod kątem 45 stopni, tak aby ze znajdującą się na mim linką odciągu tworzył kąt prosty (dotyczy to wszystkich śledzi wokół namiotu). Linka powinna być umiarkowanie mocno naciągnięta, tak, aby nie pociągnęła za sobą płótna, ale utrzymywała zapałkę w pionie. 
  3. To samo wykonaj w trzech pozostałych narożnikach. Odległość zapałek od siebie, liczona wzdłuż boku namiotu, jest ustalona długością płótna. Inaczej jest z odległością na przodzie i z tyłu namiotu. Zapałki należy ustawić w odległości równej szerokości rozstawionego namiotu. Odległość ta może być inna w zależności od modelu. Trzeba ja zatem sprawdzić w specyfikacji technicznej lub zmierzyć, gdy namiot jest rozstawiony. 
  4. Teraz, gdy płótno wisząc na czterech narożnych zapałkach jest lekko uniesione nad ziemią, wejdź pod nie i wstaw środkowy maszt. Cała konstrukcja podniesie się, napinając mocniej cztery narożne odciągi i w ten sposób zostanie dodatkowo ustabilizowana.
  5. Wstaw przedni maszt i umocuj go dwoma odciągami do śledzi wbitych w ziemię. Linki tych dwóch odciągów powinny być skierowane pod kątem ok. 60 stopni w stosunku do siebie i luźno napięte, tak aby konstrukcja nie została pociągnięta do przodu i nie przewróciła się.  Jeśli narożne zapałki zostaną ustawione zbyt szeroko, wstawienie masztu może okazać się trudne, a gdy użyje się siły, śledzie od tych zapałaek mogą zostać wyrwane i konstrukcja się przewróci.
  6. To samo zrób z tylnym masztem. Gdy to zrobisz, cała konstrukcja stanie się całkowicie stabilna.
  7. Wsuń pozostałe zapałki w prowadnice, powbijaj śledzie i zamontuj odciągi.
  8. Wyrównaj zapałki i maszty oraz popraw i jeszcze raz naciągnij mocno wszystkie linki.

Jednak sama, teoretyczna znajomość tej procedury, a nawet wielokrotna obserwacja, zwykle nie wystarcza do tego, aby udało się rozstawić namiot w wymaganym limicie czasu. Newralgicznym jej puntem jest odpowiedni stopień napięcia odciągów. Jeśli jest zbyt słaby albo zbyt mocny, konstrukcja potrafi się przewrócić i wtedy trzeba zaczynać praktycznie od nowa. Zatem oprócz wiedzy jak to zrobić, potrzebne jest jeszcze wyczucie, a te osiąga się tylko poprzez ćwiczenie. Każdy harcerz zanim przystąpi do gry powinien przynajmniej raz, rozstawić namiot bez pośpiechu. Warto poświęcić tej umiejętności nie jedną, ale dwie zbiórki zastępu albo w porozumieniu z kwatermistrzem, zorganizować tego typu ćwiczebną próbę indywidualnie dla każdego kandydata do stopnia wywiadowcy.  

Ze względu na widowiskowość tego ćwiczenia, w niektórych drużynach panuje swoista moda na rozgrywanie tego typu gier i urządzanie pokazów. Harcerze chętnie ze sobą rywalizują na tym polu starając się pobić rekord drużyny ustalony przez którego z poprzedników. Istnienie takiej mody bardzo wzmacnia motywację harcerzy do ćwiczenia tej bardzo przydatnej umiejętności. A jest ona przydatna z dwóch powodów.  W niektórych drużynach rozstawianie namiotów po przyjeździe na obóz może trwać pół dnia, a nawet dłużej. Jest to ogromna strata, bo odbywa się to kosztem czasu na budowę urządzeń. Przy deszczowej pogodzie może to być znacznie większy problem. Jeśli zaś harcerze są w tym wyćwiczeni, cała operacja zakończy maksymalnie po półgodzinie. Powód drugi jest taki, że namioty są zadbane, mogą być użytkowane latami, a zastępy mają pewność, że nie będzie im się lało na głowy.